Linia czwarta - Pojawiamy się zaledwie na krótką chwilę.
Przemowa Tafina: Witam was z kolejnym króciutkim rozdziałem. Mogą pojawić się gdzieniegdzie błędy, ale mam nadzieję, ze nie będą widoczne. Miłego czytania, a jeśli się wam spodoba zachęcam do komentowania c;
Hunhan i Baekyeol? Supernatural?
Często zastanawiałem się dlaczego Sehun pisze listy ołówkiem, no i w ogóle dlaczego je pisze. Uważam, że boi się słów, które chce mi przekazać, dlatego chce mieć możliwość starcia ich tak, aby nie zostało żadnego śladu. Słowa mają wielką moc. Potrafią zmienić człowieka. Każde słowo może posiadać ukryte przesłanie. Myślę, że to jest powodem pisania listów ołówkiem przez Sehuna, ale czy to cokolwiek zmieni? Słowa, które napiszemy w różny sposób to nadal słowa, które możemy źle zinterpretować. Za życia nauczyłem się jednej istotnej rzeczy, słowa są źródłem nieporozumień.
Szczerze mówiąc to moja wina, że Yuni zmarła. To nie choroba ją wykończyła, ale moje słowa. Gdybym tamtego wieczoru nie powiedział w napadzie złości, że ona jest moją kotwicą to nie postanowiłaby odebrać sobie życia. Wiecie co w tym jest najśmieszniejsze? To, że wcale tak nie uważałem. Yuni była moją pierwszą miłością. Znaliśmy się 10 lat i nie wyobrażałem sobie życia bez niej. Dlatego postanowiłem z tym skończyć skacząc z mostu.
Jeśli chodzi o telefon do Sehuna to nie byłem na niego zły. Chciałem tylko do niego dotrzeć. Nie chciałem, żeby ciągle stał w miejscu i tracił czas na poszukiwanie leku na nieuleczalną chorobę. Pragnąłem tylko, żeby się choć raz zakochał. Znałem jego sekret i wiedziałem, iż ma na to mnóstwo czasu, ale czułem, że bez mojej pomocy nigdy nie przestanie rozpaczliwie szukać leku .Teraz patrząc na jego czyny żałuję, że nie powiedziałem mu tego wprost...
Sehun siedział w swojej ławce i wyglądał przez okno. Widział jak grupka uczniów biegała po boisku bezsensownie kopiąc piłkę we wszystkie strony jak armia bezmózgich zombie. Pod murkiem siedziały jakieś dziewczyny i jak to bywa w ich zwyczaju wymieniały się spostrzeżeniami na temat chłopaków ze szkoły. Ja oczywiście otrzymałem tytuł panicza z kostką lodu zamiast serca, ale to nie było istotne, ponieważ słyszałem też jak mówiły, że jestem niesamowicie przystojny. Musiałem się z nimi zgodzić. Posłuchałbym dalej jaki to jestem przystojny, ale nauczycielka już weszła do klasy. Gdy się rozejrzałem dostrzegłem, że miejsce na którym zazwyczaj siedział Luhan było puste, więc zacząłem się o niego niepokoić. Co powinienem zrobić jeśli coś mu się stało? O Boże, co jeśli..
-Sehun? Halo ziemia do Sehuna- jakaś dziewczyna próbowała wyrwać go z rozmyśleń
-Ugh, tak?
- Zajęcia się skończyły. Nauczycielka źle się poczuła i musiała wyjść. Możemy już iść do domu. - Gdy to powiedziała zabrała swoje rzeczy i udała się w kierunku wyjścia.
- Xianmei, zaczekaj chwilkę. Wiesz może dlaczego Luhan nie pojawił się dzisiaj na zajęciach?
-To ty nie wiesz? - zapytała zdziwiona - Cała szkoła o tym mówi. Luhan pojechał na wymianę uczniowską.
- Wymianę? - Sehun był wyraźnie zaskoczony- Dokąd?
- Do Korei, a teraz wybacz, ale śpieszę się na autobus. Do zobaczenia jutro - i wyszła.
Luhan jest w Korei? Nie przesłyszałem się? Kiedy wróci? Doczekam się tego? - W głowie Sehuna pojawiło się tysiące pytań na które szukał odpowiedzi. - Sehun, weź wyluzuj. Oczywiście, że wróci. A jeśli nie? Dobra daj mu po prostu 2 tygodnie. Jeśli nie wróci to ty sam do niego polecisz.
Hunhan i Baekyeol? Supernatural?
Często zastanawiałem się dlaczego Sehun pisze listy ołówkiem, no i w ogóle dlaczego je pisze. Uważam, że boi się słów, które chce mi przekazać, dlatego chce mieć możliwość starcia ich tak, aby nie zostało żadnego śladu. Słowa mają wielką moc. Potrafią zmienić człowieka. Każde słowo może posiadać ukryte przesłanie. Myślę, że to jest powodem pisania listów ołówkiem przez Sehuna, ale czy to cokolwiek zmieni? Słowa, które napiszemy w różny sposób to nadal słowa, które możemy źle zinterpretować. Za życia nauczyłem się jednej istotnej rzeczy, słowa są źródłem nieporozumień.
Szczerze mówiąc to moja wina, że Yuni zmarła. To nie choroba ją wykończyła, ale moje słowa. Gdybym tamtego wieczoru nie powiedział w napadzie złości, że ona jest moją kotwicą to nie postanowiłaby odebrać sobie życia. Wiecie co w tym jest najśmieszniejsze? To, że wcale tak nie uważałem. Yuni była moją pierwszą miłością. Znaliśmy się 10 lat i nie wyobrażałem sobie życia bez niej. Dlatego postanowiłem z tym skończyć skacząc z mostu.
Jeśli chodzi o telefon do Sehuna to nie byłem na niego zły. Chciałem tylko do niego dotrzeć. Nie chciałem, żeby ciągle stał w miejscu i tracił czas na poszukiwanie leku na nieuleczalną chorobę. Pragnąłem tylko, żeby się choć raz zakochał. Znałem jego sekret i wiedziałem, iż ma na to mnóstwo czasu, ale czułem, że bez mojej pomocy nigdy nie przestanie rozpaczliwie szukać leku .Teraz patrząc na jego czyny żałuję, że nie powiedziałem mu tego wprost...
***
-Sehun? Halo ziemia do Sehuna- jakaś dziewczyna próbowała wyrwać go z rozmyśleń
-Ugh, tak?
- Zajęcia się skończyły. Nauczycielka źle się poczuła i musiała wyjść. Możemy już iść do domu. - Gdy to powiedziała zabrała swoje rzeczy i udała się w kierunku wyjścia.
- Xianmei, zaczekaj chwilkę. Wiesz może dlaczego Luhan nie pojawił się dzisiaj na zajęciach?
-To ty nie wiesz? - zapytała zdziwiona - Cała szkoła o tym mówi. Luhan pojechał na wymianę uczniowską.
- Wymianę? - Sehun był wyraźnie zaskoczony- Dokąd?
- Do Korei, a teraz wybacz, ale śpieszę się na autobus. Do zobaczenia jutro - i wyszła.
Luhan jest w Korei? Nie przesłyszałem się? Kiedy wróci? Doczekam się tego? - W głowie Sehuna pojawiło się tysiące pytań na które szukał odpowiedzi. - Sehun, weź wyluzuj. Oczywiście, że wróci. A jeśli nie? Dobra daj mu po prostu 2 tygodnie. Jeśli nie wróci to ty sam do niego polecisz.


moim zdaniem Sehun powinien lecieć za Luhanem. i jestem ciekawa, jaki on sekret skrywa. rozdział krótki, ale bardzo fajny. z niecierpliwością czekam na decyzję chłopaka.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :D
Powstał tu taki fajny klimat, może nawet z lekką deprechą. Sehun, leć za Lu! Nie wiem co jeszcze napisać, ale wiem że rozdział mimo że jest krótki, to i tak niezły. :3
OdpowiedzUsuń