Linia piąta - powrót do przeszłości?

Kolejny rozdział. Tak więc ten... Miłego czytania ♥ 

Hunhan i Baekyeol? Supernatural? 









Drogi Jonginie! 


      Właściwie to nie mam pojęcia czy kiedykolwiek miałeś możliwość przeczytać te listy, ale babcia zawsze powtarzała mi, że istnieje życie nawet po śmierci, gdzie jesteśmy świadomi i możemy podejmować własne decyzje. Ty też tak potrafisz, prawda?
      Szczerze mówiąc to nie wiem co się ze mną dzieje. Ostatnio czuję się jakiś taki pusty w środku. Co to oznacza? Brakuje mi Luhana? Sam nie wiem czy to prawda. Może troszkę, ale czy mam do niego pojechać? Przecież ma niedługo wrócić. Czy to ma sens? Jeżeli moje uczucia do Luhana są takie jak podejrzewam to wytrzymam. Poczekam aż przyjedzie. Wtedy będzie lepiej, co nie?
         Myślisz, że dobrze robię? Potrafisz dać mi jakiś znak, jakikolwiek? Czy możesz mi w końcu pomóc? Boję się, że to mnie przerośnie. Mimo, że żyje tyle lat to i tak ty mi we wszystkim radziłeś. Możemy wrócić do przeszłości? Proszę


Tęsknię, Sehun 








***





    Po skończonych zajęciach Luhan miał ochotę trochę pozwiedzać Seoul. To mogło być trochę kłopotliwe, ponieważ nie miał nikogo kto mógłby go oprowadzić. Chociaż nie, była jedna osoba. Lu wyszedł na plac przed szkołą gdzie uczniowie siedzieli w cieniu drzew i rozmawiali ze znajomymi. W końcu spośród tłumu wyłoniła się znajoma sylwetka.
    Baekhyun dzisiaj był ubrany na czarno i miał srebrny łańcuch przypięty do spodni. Jedynym dodatkiem, który trochę rozweselił dzisiejszą stylizację była czerwona bandana zawiązana na nadgarstku. Szczerze mówiąc wyglądał z nią dziwnie. Jego oczy zostały podkreślone eyelinerem, co u kogoś innego mogło wyglądać śmiesznie, ale akurat na Baekhyunie wyglądało idealne.
    Chłopak siedział sam na murku koło małej butki z przekąskami. Wyglądało na to, że czekał na kogoś, ponieważ rozglądał się we wszystkie strony. Nagle jego wzrok zastygł na jakimś wysokim uczniu, którym jak to się później okazało był Chanyeol. Luhan nie chciał, żeby starszy znowu przyczepił się do Baeka, więc do niego podszedł, żeby w razie czego mógł mu pomóc.

- Cześć Byun – uśmiechnął się Lu – co u ciebie słychać?

- O cześć Lu – Baekhyun odwzajemnił uśmiech i wskazał miejsce koło siebie zachęcając Luhana do klapnięcia koło niego. Chińczyk zrozumiał o co mu chodzi, więc bez zastanowienia usiadł na zimnym murku. - Szczerze mówiąc to nie chce mi się wracać do domu. Nic się tam nie dzieje. Zawsze to samo, czyli mój brat siedzi zamknięty w pokoju ze swoją dziewczyną. Rodzice pracują do późna, a ja jestem pozostawiony sam sobie.

- W takim razie co powiesz na małą wycieczkę? Właściwie to chciałem poprosić cię o to wcześniej, ale skoro sam stwierdziłeś, że nie chcesz wracać to może oprowadziłbyś mnie po mieście?

- Myślę, że to nie jest taki zły pomysł. Może zaczniemy od pałacu Changdeokgung? Jak byłem mały to ciągle tam przebywałem. - Luhan lekko pokiwał głową i razem opuścili teren szkoły.
    Do pałacu wcale nie było tak daleko jak się wydawało. Jechali autobusem jakieś 20 minut z jedną przesiadką.










     Pałac wyglądał niesamowicie. Mimo, że nie był tak wielki jak inne to i tak wydawał się być ogromny. Wszędzie wisiały tablice informacyjne, z których można było przeczytać między innymi, że powstał na początku XV wieku. Budowę rozpoczęto w 1405 roku, ukończono w 1412. W dynastii Joseon. Wszedł w skład Pięciu Wielkich Pałaców w Seulu. Był to pałac pomocniczy, w którym król przebywał w czasie zagrożenia.
     Oczywiście, gdyby chłopcy zwiedzili tylko pałac to nie było by żadnej radochy. Udali się więc do małej kawiarenki „mamas” koło bazaru Insadong, na którym Lu kupił sobie małą figurkę przedstawiającą pałac, który wcześniej zwiedzili.
     W kawiarni panowała miła atmosfera. W powietrzu unosił się przyjemy zapach kawy, a na białych ścianach wisiały piękne obrazy przedstawiające kwiaty kwitnącej wiśni. Chłopcy zajęli miejsce w zacisznym miejscu koło przerośniętych kwiatów, które zasłaniały ich stolik.

- Napijesz się kawy? - Zapytał grzecznie Baekhyun.

- Chyba jednak zamówię bubble tea, ty też chcesz?

- O smaku taro poproszę – Luhan z uśmiechem udał się do kasy. Po 3 minutach zjawił się z dwoma ogromnymi kubkami napoju.

- Myślisz, że damy radę tyle wypić? - Zapytał Baek, a jego oczy wyglądały tak jakby za chwilę mały wypaść.

- Nie wiem jak ty, ale mi się nie śpieszy, żeby stąd wyjść. Przyjemnie tu.

- Fakt – Zgodził się Baekhyun – O czym chciałbyś pogadać?

- Opowiesz coś więcej o swojej szkole? Wiesz, spodobało mi się tu i chciałbym zostać na stałe w Korei.

- Naprawdę? To fanatycznie, W końcu będę miał prawdziwego kumpla. No więc tak. Jest u nas wielu uczniów, którzy kilka lat z rzędu nie zdali do następnej klasy. Zwłaszcza taka dwójka jest najgorsza. Chanyeola już poznałeś. Przyjaźni się on z Jongsukiem, swoją drogą to przerażający gość. Starszaki mówią, że wcześniej przyjaźnili się z jakimś młodym kolesiem, na którego mówią Wieczny, ale właściwie nikt nie wie dlaczego. No więc oni są postrachem całej szkoły, lepiej z nimi nie zaczynać. Myślę, że trochę wkurzyłeś Chanyeola. Uważaj na niego, on jest najbardziej nieprzewidywalny. Oboje spotykają się z członkiem gangu na którego wołają Dragon. Od czasu do czasu chodzą razem do kasyna i zazwyczaj, gdy przegrywają następnego dnia Chan kogoś bije. To już tradycja tej szkoły. Jeśli pominiemy tą paczkę to wcale nie jest tak źle. Nauczyciele są spoko, a na stołówce dają dobre jedzenie. Zrobiło się już ciemno, odprowadzić cię do hotelu? - Wypalił nagle Baekhyun, co nieco zaskoczyło Luhana, ale też nie zamierzał się nad tym dłużej zastanawiać.

- Byłoby świetnie. - Odpowiedział Lu zabierając ze stołu figurkę pałacu.









***







       Na ulicach było pusto. Wysokie latarnie leniwie rzucały słabe światło na chodnik. Gdzieś tam w oddali można było usłyszeć szczekające psy, które pewnie goniły biednego kota. Co jakiś czas można było spotkać kompletnie pijanych przechodniów wychodzących z barów. To chyba było normalne, prawda? Niestety nikt nie spodziewał się, że trafią akurat na nich spośród tylu Koreańczyków.

      Chanyeol, Jongsuk i Jiyong stali przed hotelem Luhana, w którym znajdowało się również mini kasyno. Baek i Lu próbowali się wycofać, ale Chanyeol już ich zauważył.

- Ooo kogo my tu mamy – uśmiechał się złowieszczo – Panie nie powinny wracać same o tej porze. Co jeśli ktoś je zaczepi?

- Och zamknij się debilu – Odezwał się Luhan, a Baekhyun schował się za nim spodziewając się najgorszego.

- Coś ty kurwa powiedział? - Chan zaczął krzyczeć tak głośno, że cała okolica mogła go usłyszeć – Osz ty mały pożałujesz tego cioto. Uważaj na swoją piękną twarzyczkę, bo jak już z tobą skończę to nie będziesz już taki ładny. - Gdyby nie Jongsuk i Jiyong, który w porę zareagowali Lu leżałby już zakrwawiony na ulicy. Chanyeol wpadł w szał i był w stanie zniszczyć wszystko co stanie na jego drodze. - Puszczajcie mnie gnoje, zabije go kurwa – Chanyol próbował się wyrwać i gdy to mu się udało jakiś chłopak w kapturze z walizką zagrodził mu drogę – Jak nie chcesz zginąć to sobie idź i mnie jeszcze bardziej nie denerwuj cwelu. - Mimo groźby chłopak nadal stał spokojnie odgradzając Luhana i Baekhyuna od olbrzyma. Gdy Chanyeol zamachnął się z całej siły chcąc znokautować swojego przeciwnika, nieznajomy zrobił szybko unik i jednym ruchem powalił Chanyeola na ziemię. Cała piątka była zaskoczona tym widokiem, ponieważ ten chłopak był drobnej postury i nie wyglądał na takiego, który posiada dużo siły. - Osz ty kurwo, pożałujesz – Chanyeol próbował wstać, ale chłopak przyszpilił do nogą do ziemi.

- Nie, to ty tego pożałujesz durniu – Nieznajomy zdjął swój kaptur i wtedy nie było już wątpliwości kto to...

- Sehun? - Zdziwił się Lu

- Wieczny? - Trójka znajomych była w szoku – Ty znowu tutaj?







Chciałabym podziękować IswedWolf i KyoRim a także mojej przyjaciółce. Naprawdę, zmotywowałyście mnie do dalszego pisania. Dziękuję ♥

Zachęcam do komentowania!

Komentarze

  1. świetny rozdział! wybacz, że teraz komentuję, ale miałam małe problemy. podoba mi się relacje pomiędzy Baekhyunem a Luhanem. widać, że będę prawdziwymi przyjaciółmi na dobre i na złe. nie spodziewałam się, że Sehun będzie miał taką mroczną przeszłość. Chanyeol nie jest miłym człowiekiem i zastanawiam sie, co go łączy z Sehunem. zapowiada się bardzo ciekawy wątek.
    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mam ochotę zaśmiać się złowieszczo. Chanyeol nie jest aż taki zły na jakiego wygląda, po prostu ma trochę problemów... No i mam nadzieję, że będziesz zaskoczona wątkiem BaekYeola xD Rozdziały będą krótkie, ale za to będzie ich więcej, żebym mogła spokojnie rozwinąć akcje C;

      Usuń
  2. nie wierze, nie wierze, no nie wierze jak?
    Nie spodziewałam się tego, że tak połączyłaś te wątki... że tak epicko to zrobiłaś *o*
    serio nie mam pojecia dlaczego ale zawsze jak czytam Twoje opowiadania to mi ta takie feelsy włączają, że masakra *-*
    i wgl coś czuje że będzie genialny BaekYeol *O*
    czekam na dalszy ciąg i wybaczam, że nie tweetnełaś mi nic że coś dodałaś... nie wchodziłam bo miałaś mieć przerwe....
    a tu taki suprajs xD

    ps. co do słów od autorki, pamietaj że zawsze będę twoją fanką! :)
    @BB_is_VIP_

    OdpowiedzUsuń
  3. O nie, kompletnie zapomniałam cię poinformować, że jednak postanowiłam odwołać przerwę ;-; Dobrze, że masz takie złote serce i mi wybaczyłaś.
    heh staram się oddać Baekyeola tak jak ich sobie wyobrażam. Jednak łatwo można się domyślić jaka to będzie relacja pomiędzy nimi, prawda? No ale cóż postaram się wszystkich zaskoczyć.
    ahhh Andrzej ( coo? xD ) jesteś moim tró fanem ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do tej relacji to właśnie nie mam pojęcia co szykujesz, niby łatwo się domyśleć, ale Twoje ff jest tak naszpikowane tajemnicami, że nie wiem czego się spodziewać :D
      Jestem jestem!
      A co do Andrzeja... ech długa historia xD

      Usuń
  4. Omg czekam co dalej O.O:D<3 Powodzenia o Weny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Omg dostalam podziekowania jak miło <3
    Rozdział spoko, przepraszam że nie wpadlam wcześniej, ale wiesz, ostatni tydzień był wyczerpujący (1D :( )
    Czy tylko mnie zawsze smiesza przesladowcy z ff? "Juz nie będziesz taki ładny " brzmi groźnie, a ja się chichram, sadystka.
    Tak sobie myślę, że chyba zaczekam aż nazbiera się kilka rozdzialow i przeczytam je naraz, bo zawsze czuję niedosyt po przeczytaniu tylko jednego. Tak więc, nie martw się jak nie będę komentować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne opowiadanie! Żałuje, że nie znalazłam twojego bloga wcześniej, no ale cóż.. lepiej późno niż wcale XD
    Sehun w akcji <3

    Pozdrawiam i życzę weny*-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Końcówka mnie zaskoczyła. Tak czułam, że facet w kapturze to musi być Sehun. Jednak, że okarze się kimś kogo zna ta trójka chuliganów- tego się nie spodziewałam. xD Lu i Baek, fajnie, że zaczynają nową przyjaźń i Byun nie zostanie sam w tej szkole. Oczywiście ciekawi mnie wątek Baekyeola, czy wyniknie z tego coś więcej? Świetny rozdział! :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty