Przemyślenia autora
TO NIE OPOWIADANIE
Doskonale zdaję sobie sprawę, że moje opowiadania pozostawiają wiele do życzenia, a ten blog przez niektóre osoby może być traktowany jako brudnopis, w którym zapisuje się niedopracowane pomysły. Naprawdę to wiem i dzisiaj zdałam sobie sprawę, że pisanie nie jest mi przeznaczone. Ja wiem, piszę krótko, bardzo krótko. Zaczęłam dopiero w styczniu tego roku i moje pierwsze opublikowane opowiadanie, nie oszukujmy się, było do kitu. Może i przez ten czas troszkę się poprawiłam, ale mino to nadal mam do siebie żal, że w ogóle zaczęłam publikować takie coś. Może i moje pomysły nie były złe, ale przelanie ich na laptopa nie wyszło mi dobrze. Niby chcę zrezygnować z pisania, ale z drugiej strony jest mi trochę głupio. Dostaję od was naprawdę dużo rad i ciepłych słów, ale czuję, że jestem zbyt leniwa, żeby brać je na poważnie. Niby miałam postanowienie, żeby wreszcie wziąć się poważnie za pisanie no, ale to nie za bardzo mi wychodzi. Jestem osobą, która ciągle zmienia zdanie. W jakiś tam nawet sposób czuję się odpowiedzialna za dodawanie kolejnych rozdziałów. Wiem, że na mojego bloga wiele osób zmarnowało dużo czasu, no chyba, że mają wysokie wymagania i po przeczytaniu jednego akapitu stąd wyszły. Kurde, jakbym jeszcze wiedziała gdzie akapity stawiać xD Wracając do tematu- naprawdę nie wiem co powinnam dalej robić. Już nie wykręcam się szkołą, bo owszem mam dużo nauki aczkolwiek nie jest to tak, że nie mam czasu na napisanie kolejnego nędznego rozdziału. Po prostu coś za coś: albo piszesz, albo grasz. Naprawdę jestem leniem i marnuję mnóstwo czasu (tak ja osoby czytające to ;-; ) na takich głupotach zamiast zająć się czymś na poważnie. Chyba powinnam kończyć, bo coś czuję, że jeszcze dwa zdania i już nikt by tego kompletnie nie zrozumiał.
Życzę miłego wieczoru/ dnia C:
Doskonale zdaję sobie sprawę, że moje opowiadania pozostawiają wiele do życzenia, a ten blog przez niektóre osoby może być traktowany jako brudnopis, w którym zapisuje się niedopracowane pomysły. Naprawdę to wiem i dzisiaj zdałam sobie sprawę, że pisanie nie jest mi przeznaczone. Ja wiem, piszę krótko, bardzo krótko. Zaczęłam dopiero w styczniu tego roku i moje pierwsze opublikowane opowiadanie, nie oszukujmy się, było do kitu. Może i przez ten czas troszkę się poprawiłam, ale mino to nadal mam do siebie żal, że w ogóle zaczęłam publikować takie coś. Może i moje pomysły nie były złe, ale przelanie ich na laptopa nie wyszło mi dobrze. Niby chcę zrezygnować z pisania, ale z drugiej strony jest mi trochę głupio. Dostaję od was naprawdę dużo rad i ciepłych słów, ale czuję, że jestem zbyt leniwa, żeby brać je na poważnie. Niby miałam postanowienie, żeby wreszcie wziąć się poważnie za pisanie no, ale to nie za bardzo mi wychodzi. Jestem osobą, która ciągle zmienia zdanie. W jakiś tam nawet sposób czuję się odpowiedzialna za dodawanie kolejnych rozdziałów. Wiem, że na mojego bloga wiele osób zmarnowało dużo czasu, no chyba, że mają wysokie wymagania i po przeczytaniu jednego akapitu stąd wyszły. Kurde, jakbym jeszcze wiedziała gdzie akapity stawiać xD Wracając do tematu- naprawdę nie wiem co powinnam dalej robić. Już nie wykręcam się szkołą, bo owszem mam dużo nauki aczkolwiek nie jest to tak, że nie mam czasu na napisanie kolejnego nędznego rozdziału. Po prostu coś za coś: albo piszesz, albo grasz. Naprawdę jestem leniem i marnuję mnóstwo czasu (tak ja osoby czytające to ;-; ) na takich głupotach zamiast zająć się czymś na poważnie. Chyba powinnam kończyć, bo coś czuję, że jeszcze dwa zdania i już nikt by tego kompletnie nie zrozumiał.
Życzę miłego wieczoru/ dnia C:

Ja tam lubię twój blog twój styl pisania i ogl kocha twoje opowiadania <3 Mam nadzieje ze nadal bd pisać <3 :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
NO I BĘDZIE ZRYPA.
OdpowiedzUsuńno chyba Ciebie do reszty pogrzało!?! o.o
do rozwinięcia się umiejętności trzeba czasu więc nie gadaj głupot że Ci nie wychodzi bo jak na początki w pisaniu to jest o wiele lepsze niż większość początkujących prac.
Więc mnie nie wkurzaj i nie mów takich rzeczy ;-;
Co do tego czy kończysz, zrobisz jak chcesz ja Cię zmuszać nie będę ale wiedz, że mam Twojego twittera więc możesz byc napastowana wiadomościami i różnego (mojego) typu groźbami xD
A tak na serio, serio nie będę Cię zmuszać aczkolwiek wiedz, że jak mówiłam idzie Ci lepiej niż można było się spodziewać, a pisanie nie ma być obowiązkiem tylko przyjemnością, nie myl tego.
Więc bez takich mi tutaj bo Twoi fani czekają na rozdziały ;-;
pozdrawiam, kurde, Andrzej.
znasz moje zdanie na ten temat i jestem smutna z powodu Twojej decyzji. liczę jednak, że wrócisz.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :D
Chyba naprawdę ta wasza autorka jest szalona...
OdpowiedzUsuńLepiej nie będę pisała żadnych notatek jak dopadnie mnie depresja, bo potem takie bzdury czytacie ;-;
aj przestań... nas dopadnie depresja ;-;
Usuńprzemyśl o i jak na prawdę lubisz pisać nawet nie "na poważnie" to nie rzucaj tego tak o...
Bez bicia przyznam się, że jeszcze nie czytałam nic Twojego (bo sama mam niezłe zaległości u siebie, nawet w pisaniu rozdziału), ale jeżeli lubisz pisać i w pewnym stopniu sprawia Ci to przyjemność oraz chcesz dalej pisać, przelewać swoje pomysły na laptopa to nie rezygnuj. Nawet jeżeli teraz nie jesteś zadowolona ze swoich dzieł. Nie wiem czy pamiętasz, pisałyśmy na Twitterze i mówiłam, że przez 8 lat pastwiłam się nad jednym opowiadaniem, zaczynając ciągle od początku. Teraz jestem z siebie dumna, że nie zrezygnowałam i idzie mi lepiej, bo nie poddawałam się i ćwiczyłam pisanie. Uwierz mi, że moje początki były bardzo okropne >.< dlatego jeśli chcesz i lubisz pisać, to nie rezygnuj. To najgorsze, co można zrobić! Owszem, czasem przerwa od prowadzenia bloga nawet jest dobra, ale nie porzucenie pasji. Także mam nadzieję, że nie poddasz się i... niestety wszystkie rady, jakie otrzymywałaś (wnioskuje po tym, co napisałaś) lepiej byś wzięła pod uwagę. Najlepiej uczyć się na błędach.
OdpowiedzUsuńHwaiting!!
Trzymam kciuki!!
Ale co Ty, no proszę Cię. Wiem, że ja rzadko komentuję, bo jestem równie leniwy, ale chcę Ci powiedzieć, że czytam każdy twój rozdział i no, no nie możesz się tak, od tak poddawać. Każdy kiedyś zaczynał i początki nie są najlepsze, ale z czasem coraz lepiej Ci to będzie wychodzić, już widać poprawę porównując pierwsze rozdziały i to, co piszesz na bieżąco. Tak więc, mam nadzieję, że nie porzucisz pisania, może masz po prostu jakiś kryzys :)
OdpowiedzUsuńDuże hwaiting~!